Dziecko cały czas w ruchu. Wyjaśnienie sensoryczne i podpowiedź jak z tym pracować.

Moje dziecko jest cały czas w ruchu. Nigdy nie chodzi spokojnie zawsze podskakuje, przeskakuje, tupie.

Jak można wyjaśnić to sensoryczne?!  Podskakiwanie, przeskakiwanie i tupanie dostarcza dużo bodźców proprioceptywnych i przedsionkowych podczas chodzenia. Kiedy dziecko ma trudności z samoregulacją, często potrzebuje i poszukuje bodźców proprioceptywnych i/lub przedsionkowych. Można to zaobserwować jeszcze częściej w sytuacjach stresujących lub nowych albo podczas przechodzenia od jednej aktywności do kolejnej.

Jak z tym pracować?!

Po pierwsze nie powinno się tego zachowania zabraniać dziecku. Tak długo, jak nie przeszkadza to innym ani nie zagraża jego bezpieczeństwu, pozwalanie na to, by otrzymywało potrzebną dawkę bodźców proprioceptywnych, jest korzystne dla jego mózgu.

Po drugie musimy mu dostarczyć w zakresie ‘diety sensorycznej’ ciężkiej pracy mięśni. Dziecko musimy zmęczyć zanim zacznie samemu szukać tych doznań sensorycznych. Możemy również zakładać ubrania uciskowe lub kamizelkę uciskową np. SPIO. Spotkałem się również z takimi sprawami jak plecaki obciążone. Dziecko powinniśmy się zachęcać do  korzystania z piłki Bobath, trampoliny lub piłki do skakania z rogami. Tworzyć dziecku okazje do wdrapywania się na zjeżdżalnie na placu zabaw oraz zachęcać je do zeskakiwania na obie nogi z bezpiecznej wysokości i masę innych aktywności fizycznych.

Oczywiści najlepiej udać się do terapeuty integracji sensorycznej. Zachowania dzieci z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego nierzadko zaskakuje. Ja staram się jedynie podpowiedzieć, jak poradzić sobie z konkretnymi objawami, które właściwie są w moim odczuciu wołaniem o pomoc w zakresie wsparcia przetwarzania sensorycznego, którego to dziecko nie jest świadome.

Wojciech Kozłowski