Terapia CranioSacralna Upledgera – moduł pediatryczny

Terapia CranioSacralna Upledgera (CST), jako forma wsparcia dzieci z zaburzeniami SI oraz przetrwałymi odruchami. Terapia, o której myślę ciągle za mało wiemy/mówimy… zarówno terapeuci SI jak i rodzice dzieci. Terapia czaszkowo-krzyżowa jest wpisana do Międzynarodowego Wykazu Procedur Medycznych (można ją znaleźć w ICD – 9 pod numerem 93.3824 – jako terapia kraniosakralna). http://www.icd9.pl/dzial16/rozdzial93/podrozdzial93.3/kategoria93.38/

Dosłownie tydzień temu  odbył się po raz pierwszy w Polsce moduł pediatryczny tej terapii (CSP) w którym miałem przyjemność brać udział. Nie jest to w jakikolwiek próba reklamy mojej osoby… Nie jest to również reklama metody, bo ona tego nie potrzebuje. Metoda jest zwyczajnie mało znana na naszym gruncie… „świata integracji sensorycznej”. Od około 5 lat uważam, że jest świetnym uzupełnieniem dla terapii dzieci z zaburzeniami SI czy przetrwałymi odruchami, jak i dla rodziców dzieci z wyzwaniami rozwojowymi. Terapia ta swoim oddziaływaniem obejmuje zarówno dziecko jak i rodzica/rodziców wspierając ich oboje. Teraz po kursie pediatrycznym jestem pewien tego, co piszę a co gdzieś tam czułem.  Wszystko jest jasne a najbardziej to, że trzeba jednak mieć ukończone wcześniejsze moduły zanim z dzieckiem się zacznie pracować. Wspominam o tym kursie, bo już od lat siedzę w temacie SI i jednak tam czegoś ciągle mi było brak… Patrzę na to, jako osoba ‘ugruntowana’ i chłodnym okiem. Nie możemy się porównywać do USA… jednak tam w Instytucie Upledgera na Florydzie naturalnie łączy się SI z CST, jako dodatkową formę wsparcia dla dzieci z wyzwaniami rozwojowymi, chorobami genetycznymi, autyzmem itd… Za oceanem ‘robią’ to kompleksowo.

Upledger Institute Clinic

http://www.upledgerclinic.com/therapies/sensory-integration.php

Na szkoleniu miałem okazję pracować z niemowlakami… mając obok siebie terapeutów takich metod neurorozwojowych jak NDT czy Vojty również zgłębiających zagadnienia CST Upledgera. Zdanie jest takie… łączenie tych metod może przynieść korzyść a sama metoda CST Upledgera jest wspomagającą procesy ‘regulacji’.

Metodę ‘studiują’ fizjoterapeuci oraz osteopaci (nie spotkałem jeszcze lekarza na szkoleniach). Treści szkolenia są naprawdę bogate…(w materiałach przewijają się takie nazwiska jak Piaget, Ayres, Kranowitz, Biel, Bluestone, Dunn, Eliot, Roley, Wibarger, Goddard) i faktycznie dotyczą dzieci i różnorodnych zaburzeń. Terapeutom SI może dać szersze spojrzenie na okoliczności wparcia dziecka w rozwoju, kiedy samo SI zawodzi… a problem jest gdzie indziej. Zaburzenia SI w ujęciu terapii CST są uważane za stres (fotografia za zgodą Upledger Institute Poland).

zródło: Upledger Institute Poland

 

Na drodze edukacji w zakresie CST Upledgera zdobywa się narzędzie pracy do oceny stanu równowagi autonomicznego układu nerwowego dziecka jak również możliwość badania propriocepcji za pomocą wektorowania.

O ‚wektorowaniu’ pisałem tutaj: http://terapiazmyslow.pl/terapeuci-si-diagnozuja-zaburzenia-propriorecepcji/

W kwestii przetrwałych odruchów dobre wieści: dzięki specjalnym technikom czaszkowo-krzyżowym terapeuta może w znacznym stopniu pomóc w zintegrowaniu przetrwałych odruchów pierwotnych.

Co mnie natchnęło żeby napisać… taki post… Chyba to, że jest to metoda pod ręką, która może wspomóc terapię SI jak i odruchów a terapeutów w swoich działaniach, aby pewne procesy szły szybciej/sprawniej. Są nawet specjalne szkolenia dla terapeutów CST, (bo nie każdy jest terapeutą SI tak jak ja) w zakresie integracji sensorycznej. Sensory Integration for CranioSacral Therapists (SICS)

http://shop.iahe.com/Workshops/Sensory-Integration-for-CranioSacral-Therapists-SICS?&lastpage=0

Oczywiście wypowiadam się o terapeutach i szkoleniach w ramach „Upledger Institute” nie wiem jak pracują odmienne podejścia tej terapii w Polsce i to chciałbym podkreślić. Chociaż z tego, co rozumiem… ‘Upledger Instytute’ jest zdania, że  jeśli ktoś zajmuje się ‘tym samym’… to świadczy to tylko o tym, że warto tym się zainteresować.

Co było omawiane na kursie: odruchy, przetwarzanie sensoryczne, zez, oczopląs (coś, co mnie bardzo zainteresowało), tiki, alergie, dyspraksja, przetwarzanie słuchowe, kolki, reflux, przerost wędzidełka, skoliozy, wodogłowie, ADHD, Autyzm… Czy my, jako terapeuci nie mamy z tym doczynienia?!

Praktyka metody można znaleźć tutaj:  https://www.iahp.com/pages/search/index.php   (wyszukiwarka nie obsługuje polskich liter)

O terapii czaszkowo-krzyżowej  w swoich książkach wspominają: Kranowizt w „Nie-zgrane dziecko” s. 188, Lindsey Biel w „Integracja sensoryczna” s. 167, LindseyBiel/Nancy Peske „Jak wychować sensorycznego bystrzaka” s. 367. Jest w tym jakaś mądrość…

Badania naukowe są tutaj: https://www.iahe.com/docs/articles/Article__-_CranioSacral_Therapy_Research.pdf

Wojciech Kozłowski