
Trudno się nie zgodzić z profesorem A. Fröhlich, ze słowami w książce o tytule: „W dialogu. Życie codzienne i terapia dla osób z głębokim upośledzeniem.”
W części gdzie opisuje oddziaływania terapeutyczne na dziecko w koncepcji stymulacji bazalnej porusza zagadnienia takie jak: obszar somatyczny, westybularny, wibracyjny, słuchowy, wzrokowy i obszar smakowo-zapachowy. Nieco inaczej ujęte funkcjonowanie i terapia zmysłów, jednak tożsame z podejściem integracji sensorycznej. Obie terapie Ayres (SI) jak i podejście Fröhlich’a (Terapia Bazalna) bazują na relacji. Na relacji z dzieckiem a nie schemacie wykonywania ćwiczeń i ich X krotnych powtórzeń.
Cytat:
„Bodźce(stymulacja) we wszystkich obszarach percepcji sprawiają najczęściej dziecku, zwłaszcza mającemu problemy z poruszaniem się, radość, gdyż już samo ich doświadczanie urasta do rangi „przeżycia”. Pytania merytoryczne, nauka w szkolnym znaczeniu tego słowa nie są tu jeszcze najważniejsze, nie powinny być także wysuwane przez pedagogów i terapeutów na pierwszy plan.
Wspomaganie rozwoju percepcji może i powinno stanowić dla dziecka zabawę, a nie pracę czy program do zrealizowania.
„Perfekcjonizm rehabilitacyjny” nie ma prawa tłumić naturalnej potrzeby swobodnej zabawy dziecka niedziecięcą terapią i szkoleniem.”
(strona 60; „uwagi końcowe”)