Czy dotyk jest ważny dla dzieci?!

Czy dotyk jest ważny dla dzieci?!

W roku 1928 John B. Watson (przedstawiciel nurtu behawiorystycznego w psychologii), wyraził się w następujący sposób w odniesieniu do postępowania z dziećmi: “nigdy ich nie obejmuj i nigdy nie sadzaj ich na kolanach. Jeżeli już jest to konieczne, pocałuj je najwyżej raz na dobranoc. Rano podawaj im tylko rękę.“ Filozofia Watson polegała na tym, że był świadomy potrzeb dzieci w zakresie opieki i troski, lecz odradzał nadmierny kontakt dotykowy. Zbyt dużo dotyku jego zdaniem powodować miało, że wyrosną z nich nadmiernie uczuciowi, labilni emocjonalnie dorośli – „dziecko pozbawione dotyku będzie […] wykonywało w przyszłości porządnie swoją pracę, odznaczać się będzie stabilnością emocjonalną, tak że nie zmogą go żadne trudności i przeciwności losu.”

Jak to ma się do dzisiejszej naszej wiedzy/podejscia na temat dotyku? Hm… prawda jest taka, że dzieci powinny otrzymywać kontakt fizyczny możliwie często, a dotyk powinien być wyrazem pełni miłości!
Slowem zupełne przeciwieństwo założeń Watson!

David Linde (zajmujący się neuronauką) – w swojej książce o wymowny tytule: „Dotyk: nauka ręki, serca i umysłu“ porusza odmiany punk widzenia. Wskazuje on, że dotyk jest kluczowy, aby noworodek był w stanie przeżyć i rozwijać się, tak aby być ‚silnym w dorosłości’.

Wojciech Kozłowski